Współcześnie mit wampira jest na naszych oczach pożerany przez nowomediowe zachowania ludzkie.

Współcześnie mit wampira jest na naszych oczach pożerany przez nowomediowe zachowania ludzkie. Wysysanie sensów w nowomowie internetowej lub kuszenie obietnicami wiecznego piękna to punkty wyjścia dla spektaklu. Motyw wampiryzmu zostaje przez twórców przepuszczony przez takie zjawiska jak konsumpcjonizm, komercja i popkultura.

Bohaterką historii jest Ala – nastolatka, która przekracza próg inicjacji. Zanim jednak zdmuchnie urodzinowe świeczki przejdzie przez osobliwy labirynt postaci, w którym spotka pomocników i mentorów, ale też natrafi na kilka pułapek. Wejście w tę opowieść będzie wymagało od widzów zgody na skrępowanie i wyssanie…

Spektakl powstał w ramach Pracowni Inicjatyw Aktorskich (PiniA).

 

Bilety w cenach: 50 PLN/ 30 PLN 

 

Wideo

Recenzje

Spektakl utrzymany jest w bardzo dynamicznym tempie (…). Wyrzucane z siebie monologi jakby przepisane z czatu (w rewelacyjnym wykonaniu Pawła Siwiaka), przemieszane z angielszczyzną, potęgują ten myślowy chaos. Nie jest to jednak zarzut; świat nastolatków wymaga elastyczności i ciągłego dostosowywania się, (…). Co chwila Alą jest to Paweł Siwiak, to Piotr Dąbrowski, podają sobie z rąk do rąk sukienkę przypominającą nieco kaftan bezpieczeństwa. Wcielając się w rolę to gwiazdy muzyki pop, to księdza, to wampira, aktorzy wskazują na płynność i niejaką umowność tożsamości, mnogość ról, w które każdy może się wcielić.

Ewelina Szczepanik, www.teatrdlawas.pl,

Przy dźwiękach mocnej, energetycznej muzyki (Piotr Klimek) obserwujemy danse macabre w ponowoczesnym wydaniu. Dwóch aktorów (Piotr B. Dąbrowski i Paweł Siwiak) prze-wciela się co i rusz w nowe role. Wątkiem przewodnim są perypetie zagubionej w rzeczywistości piętnastoletniej Alicji, która szuka miłości i akceptacji. Ale nawet główna postać jest grana przez dwie osoby. Męsko-żeńskie przebrania, przegięta gestykulacja stanowią ciekawy przypis do sztuki.

Maria Magdalena Beszterda, www.eczaskultury.pl, 16 grudnia 2013

Scenariusz „Dr@cula. Vagina Dentata” przypomina konstrukcją kompozycję koncertu na skrzypce i fortepian. Z tą tylko różnicą, że instrumenty nie są przypisane do wykonawców (bohaterów). Raz Alicja gra partię solową skrzypiec, innym razem - partię akompaniamentu, raz Alicję gra Paweł Siwiak, za chwilę wciela się w nią Piotr B. Dąbrowski. Zabrzmi to banalnie, ale przez prawie półtorej godziny jesteśmy świadkami koncertu gry aktorskiej. Obsadzenie w roli Ali mężczyzny to świetny pomysł inscenizacyjno-ideowy a nie tani zabieg pod publiczkę. Nieustanna gra z płciowością, podważanie stereotypów przypisanych kobiecie i mężczyźnie to kolejny głos w toczącym się dyskursie o gender. To nie jest ideologia, to nie jest polityka, ale problem głębokoludzki, z którym wielu musi się zmierzyć. Autorki nie uprawiają na scenie polityki. Mówią poważnie a czasami zabawnie, chociaż śmiech grzęźnie natychmiast w gardle.

Stefan Drajewski, „Głos Wielkopolski", 23 grudnia 2013

W Dr@-culi... młodzi ludzie płci obojga (kobiety jako autorki i mężczyźni jako aktorzy) obśmiewają w gorzko-ironicznym tonie schematy płciowości, wampiryzm Internetu, fasadowość rzekomych autorytetów, od Kościoła po liderów politycznych, ale robią to, świadomie przerysowując postaci i zdarzenia, a także posługując się nieźle podsłuchanym, śmieciowym językiem. Dzięki temu sztuka nie zmienia się ani w lament, ani w farsę, lecz pozostaje inteligentną satyrą, atrakcyjną dla widzów obdarzonych poczuciem humoru. Ponurakom – zakaz wstępu.

Halina Waszkiel, „Teatr”, 9 lutego 2014