To coś więcej niż przedstawienie teatralne. To mroczny musical.

Przy akompaniamencie gitary, saksofonu i trąbek wystąpią przed Państwem: Roman Dmowski i Hannah Arendt. Ich biografie w rzeczywistości nigdy się nie przecięły. Do takiego egzotycznego spotkania mogło dojść tylko na deskach Teatru Polskiego w Poznaniu. Niespodziewanie z książki Romana Dmowskiego wyłania się obraz politycznej rzeczywistości. Wystarczy posłuchać przemówień prawicowych polityków aby dostrzec, że używają języka, którego autorem jest ojciec współczesnej prawicy. Język radykalny, pełen uprzedzeń i resentymentów, podkreślanie roli kościoła i polskości – to kalka z tekstów Dmowskiego. Zanurzone w konkretnym kontekście politycznym rozważania dotyczące biografii Romana Dmowskiego, zamieniają się w znacznie szerzej sformułowane pytania o to, co skłoniło go do tworzenia nacjonalistycznej, antysemickiej i antydemokratycznej ideologii. Czy osobista historia dzieciństwa autora „Myśli nowoczesnego Polaka” wywarła wpływ na jego postrzeganie świata? Jak mogłoby wyglądać spotkanie Hannah Arendt – filozofki, myślicielki i Romana Dmowskiego –  antysemity i ideologa nacjonalizmu? Gdzie leżą źródła triumfu współczesnej prawicy? Zadając sobie te i inne pytania twórcy stworzyli intensywny, nasycony kontrowersjami musical, w którym myśli nie krępują się żadnymi względami.

Ważne informacje

  • w spektaklu wykorzystywana jest lampa stroboskopowa;
  • w niektórych scenach spektaklu użyta jest bardzo głośna muzyka.

Bilety w cenach

  • 50 PLN normalny;
  • 30 PLN ulgowy;
  • Grupy powyżej 15 osób 25 PLN (dotyczy Dużej Sceny oraz Malarni). Bilet dla opiekuna Grupy 5 PLN.

 

Udział w festiwalach i konkursach

  •  23. Ogólnopolski Konkurs na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

 

 

 

 

Recenzje

„A zmajstrował dzieło bardzo, żeby nie powiedzieć zaskakująco udane: inteligentne i ironiczne, zjadliwe i dowcipne, precyzyjnie napisane i wyreżyserowane, no i przede wszystkim głośno (często bardzo głośno) zabierające głos w sprawie Romana Dmowskiego oraz propagowanej przez niego ideologii polskiego nacjonalizmu przesyconego równie polskim antysemityzmem.

Laszuk stworzył coś pomiędzy spektaklem a koncertem, którego początek zwiastuje opadająca wielkich rozmiarów biało-czerwona flaga-kurtyna. I cóż nam odsłania?”

Mike Urbaniak, https://mikeurbaniak.wordpress.com/2016/11/14/roman-dostaje-w-dupe/, 14 listopada 2016

„Szowinistyczny nacjonalizm z antysemityzmem jako jego konstytutywną cechą to istota programu Romana Dmowskiego.
Doskonale przypomniał o tym 11 listopada Grzegorz Laszuk w spektaklu „Myśli nowoczesnego Polaka. Roman Dmowski, nieautoryzowana biografia”, wystawionym w Poznaniu w Teatrze Polskim. Artysta z Komuny Warszawa w swym debiucie na scenie „prawdziwego” teatru podjął się rzeczy bardzo trudnej: jak zmierzyć się z ponadstuletnim tekstem i postacią, której osoba i myśl ciągle zatruwają polską wyobraźnię, wpływają na debatę publiczną i są przyczynami ciągłych nieporozumień, sporów, konfliktów? Laszuk nie kryje swego stosunku do Dmowskiego, którego uważa za człowieka głęboko nieszczęśliwego i skrzywdzonego w dzieciństwie, a jego teksty za nudne i bez polotu. Jak jednak tę interpretację przedstawić widzom przekonująco, w atrakcyjny artystycznie sposób, bez dydaktyzmu i łatwej publicystyki?
Rozwiązaniem okazuje się „zaproszenie” do rozmowy Hannah Arendt, której komentarze wieńczące przedstawienie prowadzą do konkluzji, że nacjonalizm taki, jaki wymyślił sobie Dmowski (i nie tylko w tamtych czasach), jest wynikiem deficytu rozumu, niezdolności do myślenia rozumianego nie jako wybór kanapki na śniadanie, ale jako kompetencja filozoficzna polegająca na użyciu pojęć i rozumu do mierzenia się ze złożoną rzeczywistością.”

Edwin Bendyk, http://antymatrix.blog.polityka.pl/2016/11/12/niepodleglosc-podzielona-czyli-dylematy-nowoczesnego-polaka/, 12 listopada 2016

„Poznańscy aktorzy (Jakub Papuga, Monika Roszko, Paweł Siwiak) świetnie odnajdują się w nowej dla siebie stylistyce i poczuciu humoru Laszuka. Na scenie towarzyszy im Anna Wojnarowska – aktorka i dramatopisarka, współautorka tekstu przedstawienia, na który składają się absurdalne obrazy, surrealne sekwencje wideo i wstawki choreograficzne. ”

Witold Mrozek, http://wyborcza.pl/7,75410,20971241,roman-dmowski-dostanie-po-tylku-jak-przerobic-ojca-narodowcow.html, 13 listopada 2016

Grzegorz Laszuk, współtwórca offowej grupy Komuna Warszawa, z sukcesem zadebiutował w repertuarowym teatrze wypowiedzią o Romanie Dmowskim - nacjonaliście, antysemicie i głównym ideologu polskiej prawicy po dzień dzisiejszy. W spektaklu, którego premiera odbyła się w poznańskim Teatrze Polskim 11 listopada, autor "Myśli nowoczesnego Polaka" staje się wcieleniem banalności zła z pism Hannah Arendt. Człowiekiem, który "źle używał rozumu", nie potrafił albo też nie chciał myśleć krytycznie, wnikliwie i samodzielnie, i tą swoją niemocą zaraża kolejne pokolenia. Na szczęście nie jest to wykład, tylko spektakl, i poza słuszną treścią ma też ciekawą formę.

Aneta Kyzioł, Polityka nr 48, 24 listopada 2016

Laszuk nie tworzy manifestu, to nie jest zwykły sprzeciw czy nawet obalenie bożków wzbierającego na sile nacjonalizmu w Polsce. "Myśli nowoczesnego Polaka. Roman Dmowski" to punkrockowe variétés, w którym odbija się dalece niepoważny, groźny, odstręczający kabaret "dobrej zmiany". W obu przypadkach poziom argumentów, niewyszukane obrazowanie, zabójcze skróty myślowe są identyczne. Tylko że Laszuk, czyniąc ze swojego wystąpienia musical, wie, jakiej jakości jest to narracja. Chcecie tak rozmawiać? Dobrze, a przy okazji, przejmując waszą formę dyskusji, uda nam się może podążyć za waszą logiką na własnym podwórku - choćby ku przestrodze. Co najbardziej przeraża, to fakt, że ktoś może po ponad stu latach serio brać sobie do serca mądrości Romana Dmowskiego. I uczynić go swoim patronem. Owszem, Laszukowi można zarzucić zerwanie komunikacji z przeciwnym obozem, radykalną niezgodę na dyskusję.

Paweł Soszyński, www.dwutygodnik.com, 22 listopada 2016

en mroczny spektakl to właściwie rockowy koncert rozpoczęty zrzuceniem zasłony z polskiej flagi. Czworo aktorów: Monika Roszko, Jakub Papuga, Paweł Siwiak oraz Anna Wojnarowska (będąca także współautorką tekstu), opowiada nam historię ukrytą za tym narodowym symbolem, rapując i grając na gitarach, instrumentach dętych oraz bębnach. Ich opowieść jest znakomicie rozłożona na głosy, które uzupełniają się, tworząc spójną całość - rzeczywiście można to nazwać musicalem, choć niewiele w nim elementów rozrywkowych. Padają tu ostre, szczere słowa, a do tego wybrzmiewają bardzo głośno - muzyka bywa tak przytłaczająca (...) Odkucie Dmowskiego ze skamieniałego myślenia współczesnych narodowców, odarcie go z bohaterskiego płaszcza pustych idei, są zachętą do rozmowy o istocie polskiego patriotyzmu - Laszuk realizuje ten cel w bardzo spójny i przyjemny dla oka sposób. Pozostaje tylko jedna wątpliwość: do kogo uda mu się trafić?

Anna Rogulska, kulturapoznan.pl, 16 listopada 2016

Formę koncertu przybiera całość spektaklu. Monika Roszko, Anna Wojnarowska, Jakub Papuga i Paweł Siwiak grają na gitarach elektrycznych, trąbkach, bębnach. O Romanie Dmowskim nie tylko śpiewają, ale też melorecytują i rapują. Ubrani w eleganckie, czarne ubrania (kostiumy Eweliny Ciuchty), ograniczają swoją ekspresję do minimum.

Oszczędna, precyzyjna i rytmiczna choreografia Weroniki Pelczyńskiej i Aleksandry Osowicz oraz kompozycje Bartka Rączkowskiego (przy których spory udział miał także zespół aktorski) sprawiają, że widz ma momentami wrażenie, że jest nie w teatrze, a na koncercie zespołu Kraftwerk.

Roman Dmowski patrzy

Ogromne wrażenie robi też sfera wizualna spektaklu. Scena jest pustym, białym pudełkiem. Jedynie na tylnej ścianie widać okrągłe, kręcące się, białe abstrakcyjne wybrzuszenie, które w kilku momentach staje się (dzięki projekcji) okiem Romana Dmowskiego.

Dobrze skomponowanej całości dopełniają głęboko nasycone światła Karoliny Gębskiej. W zależności od aktualnie odgrywanej sceny są albo wąskimi, czerwonymi prześwitami, albo intensywnym kolorem, który ogarnia całą przestrzeń sceniczną.

Emocje niesie ze sobą muzyka. A także tekst. Laszuk nie dokonuje na scenie krytycznej lektury książki Dmowskiego

Stanisław Godlewski, Gazeta Wyborcza - Poznań, 15 lipca 2016