Performerzy wolności

Kto definiuje dzisiaj wolność?

Jakie siły zarządzają solidarnością?

Kto się boi katastrofy smoleńskiej?

Jak chronić wolność i solidarność?

 

Wolność przestała być (znowu) własnością dyskursu politycznego. Piękniej i autentyczniej mówią dziś o niej inni aktorzy codziennego, społecznego teatru. Wśród nich są artyści, naukowcy i aktywiści społeczni, zabierający głos w teatrze, na ulicy, w muzeum. To właśnie performerzy wolności – goście kolejnej debaty „Naród Sobie”.

Co znaczące, performerzy wolności sięgają zarówno po idiom satyryczny, jak i patetyczny. Można to odczytywać dwojako. Być może chodzi o próby znalezienia języka, w którym da się jakoś wyrazić odczuwalne zagrożenia dla wolności. Z drugiej strony sięganie po ironię, wzruszenie czy współczucie jest jednak bazowaniem na emocjach. A odwoływanie się do emocji stanowi filar programu obecnej władzy, traktowanej przecież jako antypoda wolności i solidarności. Mamy zatem paradoks – o tyle istotny, że dotyczący tych wartości, które dla wielu z nas są fundamentalne.

Zapraszamy na debatę z udziałem:

  • Marty Malikowskiej (aktorki – rola w spektaklu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”);
  • Krzysztofa Skiby (satyryka, felietonisty, showmena);
  • Iwony Katarzyńskiej-Czaplewskiej (specjalistki ds. edukacji  obywatelskiej, Europejskie Centrum Solidarności);
  • Wojtka Zrałka-Kossakowskiego (dramaturga spektaklu „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”, kuratora muzycznego, animatora kultury).

 

Prowadzenie: Waldemar Kuligowski

 

Wejściówka w cenie 1 zł do odbioru w kasie teatru.

 

Kontakt:
Tel 61 852 05 41; 61 852 56 28;
E-mail rezerwacja@teatr-polski.pl

X Spotkania Teatralne „Bliscy Nieznajomi”

X Spotkania Teatralne „Bliscy Nieznajomi” / HISTORIE OSOBISTE

18−28 maja 2017

Teatr Polski w Poznaniu

 
Ramą dla tegorocznej, jubileuszowej edycji „Bliskich Nieznajomych”, będą doświadczenia jednostkowe. Program wyznaczą przede wszystkim historie osobiste: rodzinne, biograficzne, historyczne i współczesne. Oparte na prawdziwych zdarzeniach, często jednak przetworzone przez niedoskonałą pamięć, czas i emocje, posklejane z niekompletnych wspomnień i archiwów.
Poprzez spektakle i filmy zadamy wiele pytań, by sprowokować widzów do osobistych odpowiedzi (którymi będą mogli podzielić się w czasie spotkań z twórcami, albo zatrzymać je tylko dla siebie). Kim jesteśmy w naszych najbardziej intymnych doświadczeniach i emocjach – w utratach, w zmysłowości i cielesności, w męskości i kobiecości, w lękach i w tajemnicach? Jak wytwarzamy relacje i kompromisy pomiędzy naszymi pragnieniami, a tym, czego domaga się społeczeństwo? Czym jest opór i gdzie przebiegają nasze granice? Gdzie zaczyna się przemoc i jak ją rozpoznać?
 
/Agata Siwiak – dyrektorka artystyczna festiwalu/
 
 
HARMONOGRAM:
 
 
18 maja 2017 (czwartek) PREMIERA,  godz. 19.00, Malarnia
19 maja 2017 (piątek) godz. 19.00, Malarnia
Pieśni Czarownic premiera  | spektakl
Malina Prześluga
reżyseria: Michał Buszewicz, Ewa Łowżył, Zbigniew Łowżył
Koprodukcja: Teatr Polski w Poznaniu,Fundacja Inspirator, KontenerART
 
Bilety:
normalny: 50 zł
ulgowy: 40 zł
______________________________________________________
 
20 maja 2017 (sobota) godz. 19.00 Duża Scena
Żony stanu, dziwki rewolucji, a może i uczone białogłowy  | spektakl
Jolanta Janiczak
reż. Wiktor Rubin
Teatr Polski im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy
 
Bilety:
normalny: 50 zł
ulgowy: 40 zł
 
______________________________________________________
 
 
21 maja 2017 (niedziela) godz. 19.00 Malarnia
Jeden gest  | spektakl
reż. Wojtek Ziemilski
Nowy Teatr
(podczas spektaklu Dziecięce atelier)
 
Bilety:
normalny: 50 zł
ulgowy: 40 zł
 
______________________________________________________
 
22 maja 2017 (poniedziałek) godz. 19.00 Duża Scena
Piłkarze  | spektakl
Krzysztof Szekalski
reż. Małgorzata Wdowik
TR Warszawa
Bilety:
normalny: 50 zł
ulgowy: 40 zł
_____________________________________________________
 
23 maja 2017 (wtorek) godz. 19.00 Centrum Kultury ZAMEK. Sala Wielka
Wszystko o mojej matce | spektakl
Tomasz Śpiewak
reż. Michał Borczuch
Teatr Łaźnia Nowa
(spektakl z napisami w języku angielskim)
 
Partner organizacyjny: Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu
 
Bilety:
normalny: 50 zł
ulgowy: 40 zł
 
______________________________________________________
 
24 maja 2017 (środa) godz. 20.00 Kino Muza
Yona | film
reż. Nir Bergman
Organizacja i idea: Estrada Poznańska (Kino Muza w Poznaniu)
______________________________________________________
 
25 maja 2017 (czwartek) godz. 21.00 Kino Muza
Świt | film
reż. Laila Pakalniņa
Organizacja i idea: Estrada Poznańska (Kino Muza w Poznaniu)
 
______________________________________________________
 
26 maja 2017 (piątek) godz. 19.00 Malarnia
Najgorszy człowiek na świecie  | spektakl
Małgorzata Halber
reż. Anna Smolar
Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu
 
Bilety:
normalny: 50 zł
ulgowy: 40 zł
______________________________________________________
 
27 maja 2017 (sobota) godz. 19.00 Estrada Poznańska. Dziedziniec
All Stars Dansing Band | koncert / dancing
Michał Zadara, Sean Palmer, Ksawery Wójciński, Jacek „Budyń” Szymkiewicz, Ray Dickaty
Organizacja: Estrada Poznańska
 
______________________________________________________
 
28 maja 2017 (niedziela)godz. 19.00 Duża Scena
Wróg ludu  | spektakl
Henryk Ibsen
reż. Jan Klata
Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej
(spektakl z tłumaczeniem na język migowy)
 
Bilety:
normalny: 70 zł
ulgowy: 50 zł
 
______________________________________________________
 
KARNET NA SPEKTAKLE: 245 zł
(z wyłączeniem: All Stars Dansing Band, Świt, Yona)
Kontakt
Tel 61 852 05 41; 61 852 56 28;
E-mail rezerwacja@teatr-polski.pl

X METAFORY RZECZYWISTOŚCI 2017

Teatr Polski w Poznaniu oraz Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu

zapraszają do udziału w konkursie

na dramat

oraz

na sceniczną formę muzyczną

X METAFORY RZECZYWISTOŚCI 2017
Where is my vote? / Gdzie jest mój głos?

 

Metafory Rzeczywistości – konkurs dramaturgiczny organizowany od 2008 roku w Teatrze Polskim w Poznaniu w roku 2017 obchodzi swój jubileusz. W ramach X edycji Teatr Polski w Poznaniu oraz Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu zapraszają do udziału w konkursie na dramat oraz na sceniczną formę muzyczną.

Tematem tegorocznej X Metafor Rzeczywistości 2017 jest hasło z plakatu Mieczysława Wasilewskiego:

Where is my vote? / Gdzie jest mój głos?

Konkurs w 2016 roku zmienił swoją formułę – stał się konkursem tematycznym, zamiast trzech zostało wyłonionych pięciu finalistów a czytania sceniczne odbywały się w nieoczywistych przestrzeniach teatralnych (np. pod sceną obrotową, w sali prób i kuchni aktorskiej, w Piwnicy pod Sceną czy w ciężarówce). W tym roku idziemy krok dalej. Do współpracy zaprosiliśmy Operę Poznańską, co zaowocuje obecnością w  finale pięciu dramatów oraz dwóch scenicznych form muzycznych.

Konkurs podzielony jest na trzy etapy. Podczas pierwszego etapu autorzy zgłaszają własne, wcześniej niepublikowane i niewystawiane dramaty oraz sceniczne formy muzyczne.

Termin nadsyłania dramatów i  scenicznych form muzycznych upływa 31 maja 2017. Jury, spośród nadesłanych utworów, wybierze pięć dramatów oraz dwie formy muzyczne do 30 czerwca 2017.

Drugim etapem projektu jest przystosowanie wybranych tekstów oraz form muzycznych do wymogów sceny.

Etap trzeci polega na zaprezentowaniu dramatów w formie czytań scenicznych i form muzycznych w Teatrze Polskim w Poznaniu oraz w Teatrze Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu 21 i 22 października 2017. Finał konkursu będzie miał miejsce 22 października 2017 w Teatrze Polskim w Poznaniu. Tego dnia odbędzie się głosowanie i przyznanie:

  1. trzech nagród pieniężnych dla dramatu: Nagrody Prezydenta Miasta Poznania (25 000 zł), Nagrody Dziennikarzy (5 000 zł) oraz Nagrody Jury Społecznego (5 000 zł).
  1. dwóch nagród dla scenicznej formy muzycznej: Nagrody Marszałka Województwa Wielkopolskiego (10 000 zł) oraz Nagrody Opery, którą stanowić będzie realizacja zwycięskiej formy scenicznej w ramach Laboratorium Operowego.

Regulamin konkursu poniżej (plik PDF).

Trochę historii

DZIAŁANIA POPRZEDZAJĄCE POWSTANIE TEATRU POLSKIEGO

25 listopada 1869 r. powołana została Komisja Tymczasowa, w której skład weszli: Teodor Jarnatowski, Władysław Kosiński, Roman Szymański, Leon Śmitkowki i Teodor Żychliński. Podczas zebrania z Bazarze 18 grudnia 1869 r. Komisję przekształcono w Komitet Teatralny.

Zadaniem Komitetu było doprowadzenie do wzniesienia gmachu teatralnego i utworzenie sceny polskiej.

Komitet wystosował też apel o darowizny na rzecz budowy teatru.

Komitet Teatralny na  wiecu 13 grudnia 1870 r. podał do wiadomości, że właściciel ziemski Bolesław Elogiusz Potocki z Będlewa (hrabia ziemianin z Będlewa, działacz społeczny i gospodarczy) w formie darowizny odstąpił Spółce swą poznańską posiadłość – dom z ogrodem przy ul. Królewskiej 5 (obecnie ul. K. Libelta). Uhonorowano ten gest 22 kwietnia 1871 r., kiedy dokonano urzędowego aktu zawiązania Spółki pod nazwą SPÓŁKA AKCYJNA TEATR POLSKI W OGRODZIE POTOCKIEGO.

Z uwagi na to, że nieruchomość odstąpiona przez Potockiego zdaniem Rady Nadzorczej nie była odpowiednia na potrzeby teatru, postanowiono ją sprzedać za 12 tys. talarów, a następnie poszukać innego miejsca pod budowę.

22 czerwca 1871 r., za cenę 44 tys. 700 talarów, nieruchomość przy ul. Berlińskiej nr 31 (później nr 18) od radcy miejskiego i budowniczego Stanisława Hebanowskiego.

Sam Hebanowski działkę tę wcześniej odkupił od kupieckiej rodziny Roberta i Berty Aschów. Znajdował się na niej pochodzący z początku XIX w. jednopiętrowy  murowany budynek frontowy z wysokim dachem krytym dachówką i trzy tylne budynki gospodarcze.

Jak pisze W. Koryzna, „dla rozprzestrzenienia i wyrównania placu pod teatr dokupiono następnie dwie parcele graniczących nieruchomości p. Czwaliny i p. Skórzewskiej”. czyli tereny na tyłach dawnej posesji rodziny Aschów. Należy nadmienić, że Hebanowski, sprzedając nieruchomość, zobowiązał się do sporządzenia kosztorysu budowy, jak i wykonania projektu gmachu teatralnego, zrzekając się za to wynagrodzenia.*

*Teatr Polski w Poznaniu, Jerzy Borwiński, Stefan Drajewski, Wydawnictwo Miejskie Posnania, Poznań 2015, s.15-18.

Jerzy Borwiński: Chciałbym powrotu kamienicy przed Teatrem Polskim

Jerzy Borwiński: Chciałbym powrotu kamienicy przed Teatrem Polskim

Jerzy Borwiński (mgr konserwator zabytków architektury, specjalista ds. badań architektonicznych, w latach 1995-2006 pracował w biurze miejskiego konserwatora zabytków)

Ostatnio o problemie otoczenia Teatru Polskiego w Poznaniu znowu się dużo mówi. Przyczyną tego jest kolejna propozycja zabudowy ul. 27 Grudnia.

Dyskusja na ten temat powodowana jest w dużym stopniu emocjami, bez poparcia rzetelnym rozpoznaniem historyczno-architektonicznym. Zgadzam się, że projekt nie musi ściśle nawiązywać i odtwarzać przedwojenną linię zabudowy, ale nie mogę się zgodzić z postawionym warunkiem: „budynek teatru nie może być zasłonięty”. Wręcz przeciwnie! Gmach ten jest zaprojektowany dla przestrzeni zamkniętej z wewnętrznym dziedzińcem, będącym jednocześnie drugim, otwartym foyer teatru. Nie wynikało to, podkreślam, z ograniczeń nakładanych przez niemieckiego zaborcę, lecz ze splotu szeregu czynników ekonomicznych.

Gdyby hrabina Laura Czapska zgodziła się sprzedać swoją parcelę, Teatr Polski wyglądałby dziś zupełnie inaczej.

To mógł być inny teatr

Posiadłość z domem i ogrodem przy ul. Królewskiej 5 (dziś ul. Libelta) – na której miał stanąć polski teatr w Poznaniu, podarował w 1870 r. właściciel ziemski Bolesław Potocki z Będlewa. W kwietniu następnego roku uhonorowano jego gest – nowo powstała spółka, która miała zająć się budową gmachu, przyjęła nazwę Spółka Akcyjna Teatr Polski w Ogrodzie Potockiego. Jednak teren odstąpiony przez Potockiego, zdaniem Rady Nadzorczej Spółki, nie był odpowiedni dla teatru. Leżał zbyt daleko od miasta i nie miał domu czynszowego, który zapewniłby teatrowi dochody. Rada Nadzorcza sprzedała parcelę i zajęła się wyborem innego miejsca. Zwróciła się do hrabiny Laury Czapskiej z ofertą kupna ogrodu w okolicy dzisiejszej ul. Kantaka, lecz ta odmówiła. Teren ten znakomicie nadawał się do lokalizacji monumentalnego budynku. Jest pewne, że gdyby transakcja się powiodła, powstałby projekt zupełnie innego, wolno stojącego gmachu teatralnego. W 1871 r. kupiono grunt przy ul. Berlińskiej 31 (później nr 17, obecnie 27 Grudnia) od radcy miejskiego i budowniczego Stanisława Hebanowskiego.

Sam Hebanowski działkę tę odkupił od rodziny kupieckiej Roberta i Berty Aschów. W tym czasie stał tam jednopiętrowy murowany budynek frontowy z wysokim dachem i trzy budynki gospodarcze.

Kamienica dochodowa

Na podstawie materiałów archiwalnych możemy dziś odtworzyć dawny wygląd zabudowy północnej pierzei ul. 27 Grudnia, za którą stanął teatr. W I poł. XIX w. wzdłuż całej pierzei stanęły jednopiętrowe budynki z wysokimi dwuspadowymi dachami. Miało to decydujący wpływ na usytuowanie teatru. Hebanowski, projektując gmach, dostosował się do zastanej sytuacji.

W latach 70. XIX w. gmachy teatrów były często lokalizowane w najlepszych punktach widokowych. Jako obiekty wolno stojące posiadały bryłę i formę, która podkreślała ich funkcję. Zakupiona posesja uniemożliwiała jednak taką lokalizację Teatru Polskiego. Budowla wzniesiona w pierzei ulicy musiałaby stanąć w zwartym szeregu zabudowy. Natomiast stojący tu dom mógł utrzymać teatr. Już w połowie 1872 r. spółka teatralna z administracji budynku uzyskała 449 talarów.

Projekty Hebanowskiego wykonane w 1871 r. stanowiły bardzo udaną próbę rozwiązania tego zadania. Zaaprobował je sam Gottfried Semper, twórca słynnych teatrów w Dreźnie i w Wiedniu.

Teatr bielutki i świeży z obszernym dziedzińcem

W maju 1872 r. rozebrano dwa budynki na tyłach posesji, pozostawiono zaś budynek frontowy. Z początkiem kwietnia 1873 r. przystąpiono do kopania fundamentów. Półtora roku później gmach stanął pod dachem. 21 czerwca 1875 r. uroczyście otwarto teatr. Najobszerniejszy opis budynku dał „Kurier Polski”: „…wdzięcznie się oku widza z zewnątrz przedstawia. Bielutki i świeży, z dość obszernym dziedzińcem od strony ul. Berlińskiej…”, „… oświetlony z przodu trójramiennym kandelabrem i rzędem gazowych latarni…”

W 1890 r. dokupiono grunt przy ul. Berlińskiej 17, graniczący od zachodu z teatrem. Na tej parceli, a także na sąsiadującej z nią działce, gdzie wzniesiono teatr, miał stanąć budynek, który przynosiłby scenie większe dochody.

W grudniu 1890 r. rozpisano konkurs na projekt dwóch frontowych kamienic przed Teatrem Polskim. W komisji konkursowej znalazł się znany i ceniony architekt Zygmunt Gorgolewski. Projekty nie znalazły jednak uznania w zarządzie. Wówczas zadania podjął się Gorgolewski, stosując się do życzeń komisji (wymagała ona m.in. dużych okien wystawowych). Zaprojektował dwie duże trzypiętrowe kamienice, tworzące jednolitą kompozycję. Monumentalny efekt dawała fasada głównego budynku przed teatrem z przejazdami na jego dziedziniec. Kamienicę wybudowaną na miejscu rozebranego w tym czasie domu frontowego przeznaczono na hotel Viktoria. Jego właścicielem był Bogumił Bieczyński, jednocześnie dyrektor administracyjny Teatru Polskiego. Na parterze mieściła się kawiarnia „Kaffe International”, a później „Kaffe KWK”. W kamienicy miały swe siedziby firmy o ugruntowanej poznańskiej tradycji. Edmund Mende prowadził tu Aptekę „27 Grudnia”. Mieściła się tu cukiernia „Ziemiańska”, w której rozgrywano turnieje szachowe, a w odrębnym pomieszczeniu – „Pawim Piórze” – odbywały się występy kabaretowe i dansingi.

Ocalić perspektywę

Dzisiejsza forma gmachu teatru zmieniła się w niewielkim stopniu w stosunku do stanu pierwotnego.

Najważniejszym problemem jest zdegradowane urbanistycznie otoczenie teatru. Trzeba pamiętać, że powstał on na tyłach posesji, z domem frontowym i dziedzińcem. Architekt, mając na uwadze te względy, zaprojektował gmach w formie, w jakiej dotrwał on do dzisiejszych czasów. Błędem byłoby aranżowanie sytuacji, w której teatr stanąłby pośrodku otwartej przestrzeni. Podstawową zasadą kształtowania przestrzeni wokół niego było zastosowanie skrótu perspektywicznego, dzięki czemu fasada sprawiała wrażenie monumentalnej. Efekt ten uzyskano, lokując teatr za domem. Obserwator mógł oglądać teatr z odległości nie większej niż 28 m. Nieprzypadkowy jest także kąt obserwacji, wymuszony osiowo zaprojektowaną sienią w kamienicy.

Symboliczny Mickiewicz

Fasada kamienicy frontowej również została zakomponowana monumentalnie. Portrety Mickiewicza i Słowackiego, nazwiska polskich pisarzy i muzyków oraz płaskorzeźby w tympanonie miały wartość symboliczną i tematyczną integralnie związaną z ukrytym na tyłach teatrem.

Teatr Polski ma wielką wartość historyczną jako dawny ośrodek podtrzymujący niezależność kultury polskiej. Gmach stracił natomiast na wartości artystycznej. Stało się tak z powodu zburzenia integralnie związanej z nim frontowej kamienicy i zniszczenia dziedzińca teatralnego, który spełniał funkcje zewnętrznego foyer. Zniszczenie kamienicy zapoczątkowało degradację północnej pierzei ul. 27 Grudnia.

Najlepszym rozwiązaniem obecnie jest więc powrót do sytuacji pierwotnej z zamkniętym dziedzińcem i odbudowaną kamienicą. Musiałoby ono jednak uwzględnić nową linię zabudowy, co wiąże się z koniecznością zmniejszenia głębokości rekonstruowanego gmachu.

Z konserwatorskiego punktu widzenia rekonstrukcja kamienicy jest dopuszczalna. Dysponujemy (co jest rzadkością) dla tej szczególnej kamienicy oryginalnymi rysunkami projektowymi Gorgolewskiego z precyzyjnie rozrysowanymi detalami. Dodajmy, że w przypadku teatru nie spotykamy się z zagrożeniem podobnym jak w sytuacji „Zamku Przemysła”, gdzie wbrew zamierzonej rekonstrukcji projekt bazował na domysłach i w efekcie rezultat prac odbiega od dawnych form wyglądem.

Tekst jest fragmentem większej pracy przygotowywanej przez Jerzego Borwińskiego w ramach serii wydawniczej „Zabytki Poznania”. Skróty od redakcji.

Tekst pochodzi ze strony poznan.wyborcza.pl z roku 2015.

Dzisiejsze głosy

Jakub Głaz: Jak powiększyć sobie wyobraźnię [FELIETON]

 

Gdzie powinno być miejsce na pokazywanie planów, warsztaty, dyskusje i działania na bazie wciąż niezrealizowanej makiety miasta? Czemu właśnie nie przy 27 Grudnia, na widoku, w jednym z obiektów teatralnego przedpola, który może pojawić się tutaj, oczywiście po konkursie.

Przestrzeń przed Teatrem Polskim można zwężać, poszerzać, modyfikować jak bądź, najpierw jednak trzeba powiększyć sobie wyobraźnię. Irena Kwiatkowska w Kabarecie Starszych Panów twierdziła, że najlepiej robić to grupowo i wiosną. A więc – do roboty!

Są tematy, jak drzemiące wulkany; czasem pójdzie dym, coś grzmotnie, i – znów cisza, można tylko pomarzyć o erupcji naprawdę dobrych pomysłów. Tak buzuje przed Teatrem Polskim, gdzie wygon po zburzonych kamienicach dobija czterdziestki.Wulkan znów puścił dymek: prywaciarz nie chce inwestować na swoim, miasto nie wie, co robić z własną działką, dyrektor Nowak z teatru marzy o miejskim ogrodzie, redaktor Bielicka jest raczej za biurami, a radny Mikuła wyobraża sobie tu muzeum niepodległości oraz, co już brzmi lepiej: centrum pracy organicznej. Znów dyskusja, tym razem bardziej kreatywna, lecz chaotyczna; jak zwykle, gdy pochylamy się nad miejscami, nad którymi nic tylko siąść i płakać. Teatr Polski, plac Wiosny Ludów, Małe Garbary; od debaty do debaty, Naród Sobie rzepkę skrobie, często nieświadomy dawnych dobrych pomysłów lub, przeciwnie, trzymając się sztywno przebrzmiałego planu. Na końcu i tak przychodzą buchalter z prawnikiem: szach mat, dziwaki, nie da się, nie ma forsy lub sposobu na zamianę działek.

Wulkan cichnie, psy wracają nawozić miejskie nieużytki, kurtyna.

Na teren przed Polskim koncepcji było wiele i warto się czegoś z nich nauczyć. Piekielnie świeżo wygląda do dziś grzebieniowa zabudowa autorstwa Liśniewicza sprzed ponad pół wieku. Dużo powietrza wpuszczają w to miejsce wewnętrzne pasaże i dziedzińce z konkursowych prac z 1986 roku. Supertrio Milewski, Skupniewicz, Sternal zadaszyło tu nawet część ulicy. Nie brak kiksów, niektórzy zasłaniali teatr, ale widać zdrowe podejście do śródmiejskiego życia: pasaże, skwery, podcienia. W latach 90. było dziwnie: ktoś chciał stawiać kopię Okrąglaka, później cep kapitalizmu walczył, by budować ciasno i przesunąć planowaną linię zabudowy na jej dawne miejsce. Ulica miała być znów wąską kichą bez rosnących tu platanów. Ani niezła koncepcja pracowni JEMS, ani kloce ADS-u nie miały wdzięku wcześniejszych pomysłów. Dziś wywracamy stolik: ogród, muzeum, praca organiczna.

Dobre pomysły, lepsze niż nuda planowanych biurowców, ale bierzmy się do tematu, no właśnie, organicznie: od wywrotowych koncepcji, po perfekcyjną realizację.

Na razie Poznań raczej dłubiemy, bo nie mamy porządnej wizji. Gdzieś z tyłu, za biurkami, przy których trzepie się pozwolenia na budowę lub plany zagospodarowania, powinna siedzieć grupa kreatorów zarzucających miasto pomysłami; niech będą odjechane, ale realne, potem i tak rzeczywistość zrobi swoje. Poznaniowi na gwałt trzeba wyobraźni, tej której brakowało podczas wielu inwestycji. We Wrocławiudla kluczowych wyrw w zabudowie architekt miasta ma w zanadrzu parę różnych ogólnych koncepcji, które czekają na pieniądze lub inwestora. U nas urzędowa kreacja dopiero się rodzi, nadganiamy opóźnienia, przeważa reakcja na potrzebę chwili lub wymogi dewelopera, czasem udaje się konkurs. Kompulsywne dyskusje jakoś nie chcą skończyć się realizacjami na miarę szczecińskich Przełomów lub Małopolskiego Ogrodu Sztuki z Krakowa.

Oba te projekty, sposób myślenia, który za nimi stoi, to podpowiedź na teren przed Polskim. Przełomy – muzeum, które jest placem. Ogród, który tworzy miejską pierzeję i prowadzi do budynku.

Gdzie powinno być miejsce na pokazywanie planów, warsztaty, dyskusje i działania na bazie wciąż niezrealizowanej makiety miasta? Czemu właśnie nie przy 27 Grudnia, na widoku, w jednym z obiektów teatralnego przedpola, który może pojawić się tutaj, oczywiście po konkursie. Bo nie ma mowy, żeby coś tu dłubać bez koncepcyjnego konkursu, który, po określeniu brzegowych warunków, pokaże, jaki potencjał ma całe to miejsce. Czy to ogród, czy palmiarnia, czy nowa scena teatru, miejskie zielone tarasy, biura, mieszkania czy basen na dachu, wiele jest możliwe, jeśli się dobrze pokombinuje i połączy publiczne z prywatnym. Jak do tego dojdziemy, przyjdzie czas na zmianę planu zagospodarowania. Niech więc gdzieś przed teatrem znajdzie się też parę metrów na Miejski Ośrodek Powiększania Wyobraźni z makietą miasta – protezę tych szarych komórek, które w poznańskich głowach pracują na ćwierć etatu.

U mnie zresztą nie lepiej, tryby się przegrzały; coraz trudniej wyobrażam sobie życie w mieście z chronicznym niedoborem wyobraźni.

Artykuł pochodzi ze strony Wyborcza.pl

Suor Angelica

„Suor Angelica”

7 i 9 kwietnia 2017 r.

Duża Scena, g. 19.00

 

 

Lata pięćdziesiąte XX wieku. Kościoły w Europie sprzedają dzieci bogatym rodzinom z Zachodu bez wiedzy ich biologicznych matek. Siostra Angelica od siedmiu lat wyczekuje wiadomości od swoich bliskich. Ponieważ jako nastolatka zaszła w ciążę, zniesławiona rodzina odesłała ją do zakonu. W końcu modlitwy siostry Angelici zostają wysłuchane i do klasztoru przyjeżdża jej ciotka, której celem jest przekonanie swojej osieroconej siostrzenicy, aby całkowicie zrzekła się praw do majątku. Gdy wszystkie argumenty zostają wyczerpane, ciotka okłamuje swoją siostrzenicę, co drastycznie zmienia bieg historii i doprowadza do dramatycznego zakończenia. Historia opowiedziana jest przez Mężczyznę, który poszukuje prawdy wiele lat po wydarzeniach z tamtego dnia.
CoOperate Orchestra i Orkiestra Antraktowa Teatru Polskiego w Poznaniu oraz Studenci Wydziału Wokalno – Aktorskiego Akademia Muzyczna im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu zapraszają na spektakl „Suor Angelica”.

 

Muzyka – Giacomo Puccini
Libretto – Giovacciano Forzano

Reżyseria – Ran Arthur Braun
Kierownictwo muzyczne – Adam Domurat
Asystent reżysera/Inspicjent – Monika Rękoś
Kostiumy i scenografia – Wiktoria Wiączkowska i Weronika Radzimowska-Mejer
Reżyseria świateł – Marek Rydian
Korepetytor solistów – Justyna Chęsy

Produkcja – Jaromir Trafankowski

Suor Angelica – Anna Malesza/Karolina Zdrojkowska
La Zia Principessa – Julia Mech/Anna Kozioł
La Badessa – Marta Kmieciak
La Suora Zelatrice – Katarzyna Glamowska/Aleksandra Pokora
La Maestra Delle Novizie – Alicja Żurawska
Suor Genovieffa – Marzena Frankowska/Ewa Murzynowska
Suor Osmina – Ewelina Osowska
Suor Dolcina – Eliza Kierepka/Shanshan Wang
La Suora Infermiera – Aleksandra Wojciechowska/Natalia Majewska-Marszałek
Le Cercatrici –Katarzyna Jabłońska/Małgorzata Wiśniewska i Aleksandra Szerocka
Le Novicie – Aleksandra Pokora/Malwina Konieczka i Anna Tadeusiak
Le Converse – Antonina Kiepuszewska i Małgorzata Wiśniewska
Oraz Martyna Pydzińska, Anna Alexandrowicz i Katarzyna Bierecka
Zamożna para – Martyna Pydzińska i Filip Lewandowski
Dziecko – Jakub Kośmider, Antoni Niechciał , Jaromir Trafankowski

 

Chór Studentów Akademii Muzycznej
przygotowanie – Paweł Łuczak, Paweł Piechowiak

TEATRANKI: Zielono mi

23 kwietnia, godz. 11.00

Zielono mi

 

wiek: 18–36 miesięcy

 

Już wiosna! Pora obudzić się z zimowego snu!

Dzieci i rodziców zaprosimy do eksplorowania i badania specjalnie zaaranżowanej przestrzeni. Wspólnie będziemy zanurzać się w świecie wiosennych kolorów, zapachów i dźwięków.

 

Prowadzenie: Ania Piaskowska, Magda Jankowska (Instytut Małego Dziecka im. Astrid Lindgren)

 

 

  • Prosimy o zabranie wygodnego stroju i obuwia na zamianę;
  • Informacje o projekcie i kontakt: sandra.lewandowska@teatr-polski.pl, tel. (61) 852 56 28 (wew. 13);
  • Bilet rodzinny dla jednego dziecka i jednego rodzica w cenie 10 zł do nabycia na portalu bilety24 oraz w kasie Teatru;
  • Informacje o biletach: Biuro Obsługi Widzów, tel. (61) 852 05 41, e-mail: rezerwacja@teatr-polski.pl;
  • Prosimy o zakup wejściówek najpóźniej dzień przed warsztatem.

 

 

TEATRANKI: Mali projektanci – kostiumy teatralna z szarego papieru

9 kwietnia, godz. 11.00

Mali projektanci – kostiumy teatralne z szarego papieru

wiek: 6–8 lat

 

Aby obudzić kreatywność, czasem wystarczy wziąć jedną rzecz i użyć jej niezgodnie z przeznaczeniem. Poszukać jej nowych właściwości, zastosowań…

Zapraszamy dzieci i rodziców do projektowania kostiumów z szarego papieru. Inspiracją będą teksty literackie – bajki, wiersz (zachęcamy do przyniesienia swoich ulubionych utworów). Materiałem twórczym będzie tylko szary papier, szara taśma i nożyczki.

 

Prowadzenie: Agnieszka Cienciała, Marta Maksimowicz

 

  • Prosimy o zabranie wygodnego stroju i obuwia na zamianę;
  • Informacje o projekcie i kontakt: sandra.lewandowska@teatr-polski.pl, tel. (61) 852 56 28 (wew. 13);
  • Bilet rodzinny dla jednego dziecka i jednego rodzica w cenie 10 zł do nabycia na portalu bilety24 oraz w kasie Teatru;
  • Informacje o biletach: Biuro Obsługi Widzów, tel. (61) 852 05 41, e-mail: rezerwacja@teatr-polski.pl;
  • Prosimy o zakup wejściówek najpóźniej dzień przed warsztatem.