K_0571

Marcin Czarnik

Absolwent Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie /2000/.

„Kolejna świetna rola w dorobku utalentowanego aktora” – chwalił Marcina Czarnika Łukasz Badula za fenomenalną kreację czarnego charakteru z filmu „Powrót Batmana” w Triumfie woli Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego. W Triumfie… Czarnik „to nie tylko Batmanowski Pingwin, ale i reprezentujący pazerny kapitalizm młody McDonald. Jako jeden z niewielu bohaterów, nie jest nośnikiem żadnej pozytywnej historii”. Do czasu: „Marcin Czarnik w stroju pingwina wraz z resztą zespołu śpiewa i niezaprzeczalnie jest to jeden z najbardziej dynamicznych i rozweselających momentów spektaklu. Świadczy o tym reakcja publiczności, która prawdopodobnie uskrzydlona i zmotywowana weszła w interakcję ze sceną, a także zasłużone owacje na stojąco” – pisała euforycznie Aleksandra Głusek.

Rolę Feliksa Dzierżyńskiego w „Bitwie Warszawskiej 1920” Marcin Czarnik zagrał na scenie Starego Teatru jeszcze gościnnie, a w sezonie 2013/14 dołączył do stałego zespołu aktorskiego. Wyrazisty aktor ma na swoim koncie niemal 40 ról w spektaklach najbardziej znanych reżyserów. Do najwyżej ocenionych kreacji aktora należy rola Robespierre’a w „Sprawie Dantona” wg Przybyszewskiej w reż. Jana Klaty (Teatr Polski, Wrocław, 2008), za którą dostał nagrody na festiwalach w Opolu, Kaliszu, Toruniu oraz w Konkursie na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Europejskiej. Na krakowskiej scenie gra w „Do Damaszku” Jana Klaty, gdzie pojawia się jako Idol, czyli przeżywający kryzys muzyk-performer. „Gra go Marcin Czarnik – od lat aktor Klaty. Był Hamletem w pamiętnym przedstawieniu w Stoczni Gdańskiej, by powrócić jako duch ojca w kolejnym «Hamlecie» tego reżysera – w Bochum. We wrocławskiej «Sprawie Dantona» był Robespierre’em, a potem wraz z Klatą dyrektorem przyjechał do Krakowa. To druga rola Czarnika w Starym Teatrze – i drugi sukces aktorski” – pisał Witold Mrozek w „Gazecie Wyborczej”. – „Ekstrawagancki pozer w ciemnych okularach przypomina Cybulskiego z «Salta» Konwickiego. Ta sama historia – artysta kabotyn, fałszywy mesjasz ze skłonnością do pretensjonalnych gestów, a do tego wieczny uciekinier. Przed czym ucieka? Przed banałem codzienności, odpowiedzialnością za bliskich, ale przede wszystkimi przed oczekiwaniami, które nakłada na niego społeczeństwo. Czarnik ironicznie bawi się scenicznymi typami gwiazdora, buntownika, poety – zarazem nie tracąc własnej charyzmy.”

Między innymi dzięki kreacji Hrabiego/Pankracego w „nie-boskiej komedii. WSZYSTKO POWIEM BOGU!” w reż. Moniki Strzępki w Starym Teatrze, Jacek Sieradzki w swoim subiektywnym spisie aktorów napisał o Czarniku (zarazem przyznając mu kategorię: „zwycięstwo”): „widzę aktora na wielką miarę, w świetnym wieku, z bogatym doświadczeniem, z rozpierającą energią, gotowego na najwyższe wyzwania. Czy przed nim staną – nie od niego tylko zależy”. Niewątpliwie ważnym i szeroko komentowanym elementem wspomnianego przedstawienia jest sceniczna rozmowa Czarnika i Małgorzaty Hajewskiej-Krzysztofik, Hrabiego i rewolucjonisty Pankracego, zaczerpnięta z dramatu Krasińskiego.

Tak z kolei tytułową rolę aktora w „Gyubalu Wahazarze” w reżyserii Pawła Świątka, opisuje portal teatralia.com: „Publiczność z letargu wybudza On – Władca Much, Sułtan i Wielki Prostak w jednym. Gyubal Marcina Czarnika – owoc warsztatów z zakresu «body painting» i szybkiego kursu hinduskiej mitologii prawie jak legendarny wieloręki Śiwa oplata swoim wpływem każdy zakątek sceny”. Ten wszechstronny aktor na deskach naszego teatru zagrał również postać Młodzieńca, która zamyka obsadę ekologiczno-katastroficznego spektaklu „Stara kobieta wysiaduje” w reżyserii Marcina Libera.

Marcina Czarnika mogliśmy także podziwiać w roli charyzmatycznego dyrektora Teatru Popularnego, heroicznie zmagającego się z licznymi przeciwnościami w telewizyjnym serialu „Artyści” Pawła Demirskiego i Moniki Strzępki. Nagrody2015 – Nagroda im. S. Wyspiańskiego