28.07.2017

Co zobaczymy we wrześniu w POLSKIM?

Malowany_ptak2__0702

Co nam przyniesie nowy sezon?

Mnóstwo niezapomnianych emocji!

To możemy Wam gwarantować!

We wrześniu zobaczymy:

A zmajstrował dzieło bardzo, żeby nie powiedzieć zaskakująco udane: inteligentne i ironiczne, zjadliwe i dowcipne, precyzyjnie napisane i wyreżyserowane, no i przede wszystkim głośno (często bardzo głośno) zabierające głos w sprawie Romana Dmowskiego oraz propagowanej przez niego ideologii polskiego nacjonalizmu przesyconego równie polskim antysemityzmem. Laszuk stworzył coś pomiędzy spektaklem a koncertem, którego początek zwiastuje opadająca wielkich rozmiarów biało-czerwona flaga-kurtyna. I cóż nam odsłania? /Mike Urbaniak/

„Ważny”, „poruszający istotne tematy”, „skłaniający do myślenia”, „krytyczny” – wszystkie te określenia, które ostatnio tak często padają przy opisach współczesnych spektakli można odnieść do „Hymnu do miłości”. To faktycznie spektakl ważny i krytycznie nawiązujący do współczesności. /Stanisław Godlewski/

Grażyna Kania nie uwspółcześnia, nie czyni żadnych aluzji do polskiej rzeczywistości. A jednak znajome z małego miasta, które oglądały spektakl podczas Festiwalu Malta, wyszły wstrząśnięte. To znaczy, że dramat Marina Sperra jest ciągle aktualny. „Sceny myśliwskie z Dolnej Bawarii” to spektakl oparty na słowie i bardzo dobrym aktorstwie. /Stefan Drajewski/

Jeszcze nigdy nie widziałem artystów poznańskiego Teatru Polskiego w takiej formie. Karasińska buduje minimalistyczne przedstawienie na precyzyjnych, drobnych gestach. Na skupieniu, zmyśle obserwacji i umiejętności perfekcyjnego operowania szczegółem. No i na kpinie z teatralnego snobizmu. Druga połowa „Drugiego spektaklu” to gra w wyzwania: „chcę coś poczuć”, „chcę zobaczyć coś o…”. Aktorzy kolejno wchodzą między publiczność. Sytuacja stopniowo się zagęszcza, a oczekiwania stają trudne do spełnienia. /Witold Mrozek/

Przy dźwiękach mocnej, energetycznej muzyki (Piotr Klimek) obserwujemy danse macabre w ponowoczesnym wydaniu. Dwóch aktorów (Piotr B. Dąbrowski i Paweł Siwiak) prze-wciela się co i rusz w nowe role. Wątkiem przewodnim są perypetie zagubionej w rzeczywistości piętnastoletniej Alicji, która szuka miłości i akceptacji. Ale nawet główna postać jest grana przez dwie osoby. Męsko-żeńskie przebrania, przegięta gestykulacja stanowią ciekawy przypis do sztuki. /Maria Magdalena Beszterda/

(…) jest to widowisko, w którym wszystko idealnie współgra: scenografia, kostiumy, muzyka, ruch sceniczny, projekcje, zbiorowość (aktorzy) i on – bohater narodowy bez metryki kościelnej i teczki w IPN-ie. Błyskotliwe dialogi mogły zaistnieć tylko dlatego, że Ratajczak znalazł w Teatrze Polskim w Poznaniu odtwórcę tytułowej roli. Łukasz Chrzuszcz nie ma nic z Kobieli i nic ze Stuhra. Jego Piszczyk utkany jest z niego, z jego emocji, z jego postury, z jego charakteru, typu osobowości… Jest od początku do końca prawdziwy w każdej sytuacji, w jakiej przyjdzie mu mierzyć się ze światem, swoim szczęściem, pechem… Chrzuszcz dysponuje nieograniczonym wręcz arsenałem środków aktorskich, z których lepi swojego bohatera. Przyciąga oko widza jak magnes, nie pozwala na odrobinę wytchnienia… Ale nie bez znaczenia są jego sceniczni partnerzy. Wszyscy stanowią doskonałą klawiaturę, na której gra po mistrzowsku reżyser.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz w teatrze płakałem ze śmiechu. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz bez cienia wątpliwości wstałem do oklasków po premierze. „Piszczyk” nasz współczesny jest śmieszny, ironiczny, groteskowy i… mądry. Trzeba go zobaczyć. /Stefan Drajewski/

Wszystko zaczyna się od zwykłych brązowych kartonów, które na początku przedstawienia widzowie podpisują imionami. Kartony niczym klocki, albo pojedyncze sylaby, tworzą kolejne konstrukcje i kreują sensy. Nieustannie krążą po scenie, raz są domem, raz łodzią, drogą, murem… I co chwila się rozpadają. Szalenie to proste, poetyckie i bardzo symboliczne, ale też buduje niezwykłą więź z publicznością. Przedstawienie urzeka optymizmem i dowcipem, a przede wszystkim przesłaniem. Ojczyzna to komunikacja i trud nieustannego budowania od nowa, razem. /Komisja Artystyczna TEATR POLSKA/

Tego przejmującego spektaklu nie byłoby bez świetnych aktorskich kreacji. Wśród nich na szczególne uznanie zasługują Jerzy Walczak, Teresa Kwiatkowska, Kaya Kołodziejczyk i Michał Kaleta, który udowodnił po raz kolejny, że jest najwybitniejszym aktorem, jakiego noszą poznańskie sceny teatralne. /Mike Urbaniak/

Sprzedaż biletów online dostępna od 1 sierpnia!

Rezerwacja biletów: rezerwacja@teatr-polski.pl

 

Rezerwacje biletów:
1.    Rezerwacji biletów na spektakle dokonuje się drogą mailowa lub telefoniczną.
2.    Zarezerwowany bilet należy odebrać w przeciągu trzech dni od momentu rezerwacji.
3.    W przypadku nieodebrania zarezerwowanych biletów nastąpi automatyczna anulacja rezerwacji.
4.    Rezerwacji można dokonywać najpóźniej na tydzień przed spektaklem, po tym czasie bilet można zakupić bezpośrednio w kasie teatralnej lub na portalu bilety24.pl