Marianne i Roland nigdy nie powinni się poznać, ich historie są przecież bardzo odmienne. Jednak ich spojrzenia wielokrotnie spotykają się. Kroki prowadzą do tych samych miejsc. Układ gwiazd i planet dziwnie im sprzyja. Mają tyle szans do zbliżeń. W pamięci kochanków pozostają drzazgi wspomnień ze skonsumowanych emocji. Wracają do sytuacji, odtwarzają je na nowo, przypominają sobie szczegóły, albo wręcz uświadamiają sobie inne wersje wydarzeń. „Konstelacje” to niebanalna historia kochanków, w której bohaterowie mogą zakochać się w sobie kilka razy – od nowa. Rozgrywają między sobą różne scenariusze swoich uczuć. Mają niewyczerpaną ilość „pierwszych szans”.
Recenzje
Otóż dwoje młodych ludzi, Roland, pszczelarz, i Marianne, fizyk kwantowy, spotykają się na grillu u wspólnych znajomych i tak zaczyna się ich wspólna historia. (…) Ta historia zaczyna się kilka razy, powraca, proponuje inne rozwiązania, perfekcyjnie wypunktowane przez aktorów, a widzowie śledzą wątek z narastającym napięciem - bo naprawdę nie wiadomo, jak to się skończy...
Agnieszka Findysz (Marianne) i Piotr B. Dąbrowski (Roland) (…) rozegrali to po prostu doskonale. A nie było to łatwe zadanie (…) .Ale tu aktorzy umieli włożyć w swój przekaz tyle emocji, tyle treści, że za każdym razem brzmiało to jak zupełnie nowy przekaz. (…) Spektakl doskonały, dopracowany, spójny i skoncentrowany tak, że bardziej wrażliwym może być trudno wytrzymać ten natłok emocji.
Lilia Łada, www.codziennypoznan.pl,
