Lover’s complaint
Reż. Mira Mańka
Język: polski język foniczny i polski język migowy z napisami w języku angielskim
Spektakl z tłumaczeniem na PJM
Data premiery: 4 VIII 2023 roku
Malarnia
Czas trwania: godzina
Chcesz wiedzieć, kiedy zagramy ten spektakl?

O spektaklu
Podstawą spektaklu jest poemat Skarga Zakochanej Williama Szekspira – wykorzystano zarówno oryginalny tekst, jak również fragmenty w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego i parafrazy autorstwa Miry Mańki.
Lover’s complaint to manifest osób, które pokochały i w swojej miłości zostały oszukane, odtrącone, porzucone.
Lover’s complaint to opowieść o dziewczynie uwiedzionej przez słowa. O dziewczynie, która zaufała temu, kto potrafi pięknie mówić. O dziewczynie, która uwierzyła, że słowa opisują rzeczywistość, a nie są tylko poezją, zabawą, środkiem uwodzenia. O dziewczynie, która mimo doświadczenia oszustwa i porzucenia wie, że kolejny raz uległaby urokowi słów kochanka. „Lover’s complaint” to opowieść o doświadczeniu miłosnego oszustwa. To opowieść zaczynająca się w momencie świadomości końca relacji. W momencie pozostania z kilkoma przedmiotami – świadkami miłości, z którymi, gdy miłość mija, nie wiadomo, co zrobić.
Lover’s complaint to lament nad samą sobą, a w szerszym planie nad tymi wszystkimi, którzy doświadczyli lub doświadczają miłosnej klęski. To pieśń oczyszczenia, publicznego opłakania utraconej części siebie, to zarazem koniec i początek, to moment odradzania. To ból, którego nazwanie i wypowiedzenie wobec świadków, niesie ukojenie.
Lover’s complaint to wspólnotowe wysłuchanie i/lub wypowiedzenie, wytańczenie, wyśpiewanie, wykrzyczenie skarg, które sami_e składamy i które często składa się na nas. To próba wzięcia słów bohaterki poematu Szekspira za swoje, próba przepuszczania ich przez indywidualne wrażliwości z zachowaniem zbiorowości. To wspólnotowe godzenie się z tym, co najbardziej ludzkie – z nieudaną miłosną relacją, ze złamanym sercem, z byciem porzuconym_ą i porzuceniem kogoś innego.
Lover’s complaint to opowieść chóru g/Głuchych i słyszących. Chóru, który w wielości języków i ekspresji przygląda się strategiom mówienia o miłosnej klęsce. Chóru, który poszerzając pole reprezentacji, poszerza pole rozumienia. Zainspirowana cichą operą Deafman Glance Roberta Wilsona chcę manifestować odmienność ekspresji i rozumienia performerów g/Głuchych i słyszących. Wierzę, że strategie szacunku dla różnic i czerpania z nich są strategiami realnie łączącymi i mogą stać się początkiem rewolucji.
Mira Mańka
Finalista konkursu o Nowego Yoricka 27. międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku.
4 sierpnia w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, w ramach konkursu o Nowego Yoricka 27. międzynarodowego Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku, pokazany został spektakl „Lover’s complaint” w reż. Miry Mańki przygotowany w Teatrze Polskim w Poznaniu.
Spektakl – jako jeden z trzech finalistów – brał udział w Konkursie o Nowego Yoricka.
Realizatorzy
Reżyseria: Mira Mańka
Kompozycja muzyczna: Michał Lazar
Choreografia: Michał Przybyła
Grafiki: Małgorzata Gawlik
Zdjęcia: Dawid Linkowski, Katarzyna Łada-Palczewska
Autorska interpretacja i tłumaczenie na Polski Język Migowy: Dominika Mroczek-Dąbrowska
Galeria
Recenzje
Lover' s complaint, przygotowany w Teatrze Polskim w Poznaniu, to laboratoryjny projekt biorący na warsztat zaledwie jeden sonet Szekspira, tytułową skargę porzuconej kochanki. Mańka stworzyła nieoczywisty chór, który w kilku zróżnicowanych powtórzeniach zderza angielski oryginał Szekspira, polski przekład Macieja Słomczyńskiego oraz język migowy. Poezja staje się muzyczną partyturą dla koncertu, łączącego słyszących i głuchych.
Z zupełnie innego porządku pochodzi propozycja firmowana przez Teatr Polski w Poznaniu. Lover' s complaint, w którym czynny udział wzięła jego reżyserka Mira Mańka, jest wielokrotnym powtórzeniem krótkiego poematu Szekspira Skarga zakochanej, opisującego dramat uwiedzionej słowami, odtrąconej i porzuconej kochanki. Mańka powołuje w tym celu nietypowy chór, składający się z pełnosprawnych aktorów oraz migającej aktorki i tłumaczki języka migowego. Powtórzeniom tekstu wypowiedzianego ( wyśpiewanego, wyszeptanego) po polsku angielsku w kolejnych odsłonach towarzyszy miganie - rzecz jasna również " chóralne", wykonywane przez wszystkich aktorów. To zresztą najlepszy, na swój sposób niesamowity, moment spektaklu. Na co wpływ ma choreografia Michała Przybyły realizowana siódemkę aktorów ustawionych w szeregu i migających uproszczonym polskim językiem migowym.
Mańka i jej obsada budują zdarzenie niezwykle oryginalne, bliskie mrocznemu rytuałowi, lamentacji, seansowi medytacyjnemu. W mocno przytłumionym świetle kilka osób performuje na scenie tekst, posługując się mieszaniną języków i środków, łącząc miganie z gestami choreograficznymi. Ta formuła może wprowadzić publiczność w swego rodzaju trans, wycisza, uspokaja, trochę też i koi, nawet mimo tego, że sam tekst w wielu momentach bywa niepokojący.



