Reżyseria
Jakub Skrzywanek
Dramaturgia
Daria Kubisiak
Scenografia i kostiumy
Paula Grocholska
Muzyka
Kamil Tuszyński
Choreografia
Agnieszka Kryst
Reżyseria świateł
Aleksandr Prowaliński
Asystent reżysera
Marcin Starosta
Inspicjent
Magdalena Matusewicz
Produkcja
Zuzanna Głowacka, Andrzej Szwaczyk
Premiera
12-01-2018
Scena:
Malarnia
Czas trwania
1 godz. 50 min.
Liczba przerw
0

PREMIERA nr 4189

My, którzy urodziliśmy się w czasie transformacji ’89. Wychowani w wolnej Polsce obarczonej mitami wykluczających się narracji historycznych i ciągłej walki między martyrologią a chęcią jej negacji, próbujemy wciąż, albo na powrót, odpowiedzieć sobie na pytania dawno już postawione i sprawdzamy, czy nasz głos ma dziś jakąkolwiek sprawczość, czy może wywołać rewolucję, zwłaszcza w instytucji, jaką jest dzisiejszy Teatr w Polsce.

Udział w festiwalach i konkursach

  • Spektakl bierze udział w IV edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”.

 

Klasyka_Zywa_logo  OKT 2017_logo mkidn_01_cmykit_15lat___Bold_full

Bilety w cenach

  • Normalny – 55 PLN;
  • Ulgowy – 35 PLN;
  • W celu zakupienia biletu grupowego prosimy o kontakt z Biurem Obsługi Widowni:
    Tel 61 852 05 41; 61 852 56 28;
    E-mail rezerwacja@teatr-polski.pl

Wideo

Recenzje

Jakub Skrzywanek ukazuje obraz świadomości swojego pokolenia. Wykorzystuje przy tym całe spektrum emocji - od zgrywy do prawdziwego, wewnętrznego gniewu - i z ich pomocą pozbywa się balastu romantycznych mitów. Jego spektakl równie skutecznie drażni, co zachwyca. I wdziera się w pamięć - głównie za sprawą debiutującej na scenie Alex Freiheit, kipiącej szczerym gniewem Kordianki.
[...] "Kordian" Jakuba Skrzywanka nie pozostawia widza obojętnym: burzy spokój i zmusza do myślenia. Prowokuje dyskusje i kontrowersje, które nie cichną od dnia premiery. Jego odbiór równie często owocuje głosami krytyki, co uznania, choć dojrzałej (a może nawet przejrzałej) części publiczności pochwały znacznie trudniej przechodzą przez gardła. Mam nadzieję, że już niedługo młodzi zaczną mówić w teatrze własnym językiem. Chciałbym wówczas usłyszeć głos tych, którzy mają coś do powiedzenia, jak Skrzywanek i współpracująca z nim ekipa, a nie przedstawicieli "pokolenia whatever". O nich, inteligentnych młodych ludziach - i o ich próbie wyrwania się poza zaklęty krąg whatever - jest ten, zrealizowany w Malarni poznańskiego Teatru Polskiego "Kordian", który burzy mity i prowokuje, nie respektuje świętości i tworzy własne imaginarium klasycznych obrazów.

Piotr Dobrowolski, www. czaskultury.pl, 20 stycznia 2018

Jest taka ciekawa scena w spektaklu Skrzywanka, w którym to do ciała Kordiana-samobójcy wyrusza ekspedycja naukowa, aby sprawdzić "co to?", "kto to?"; dzieło Słowackiego w całej swojej romantyczności jest zwyczajnie dziś niezrozumiałe, bawi, a nie porusza patriotyczne nuty. [...] Dosłowne odegranie "Kordiana" wyrzuca spektakl z torów, trąci fałszem. Dopiero jego remiks, wprowadzenie nowych, świeżych elementów sprawia wrażenie prawidłowego funkcjonowania. Podobnie jest z walką młodych. Początkowo nieufni, niezainteresowani sprawami jednostek i kraju, potrafią się połączyć i wyjść na ulice. Muszą mieć cel. Tym celem jest chociażby Czarny Protest (z tym - bardziej niż z Czerwcem `56 - może być obecnie kojarzony poznański Plac Mickiewicza). Walkę kobiet i nadchodzącą zmianę symbolizuje Kordianka, w którą wciela się Alex Freiheit, znana bardziej jako Siksa, czyli wschodząca gwiazda feministycznego punka. W spektaklu mówi o gwałcie, o piekle kobiet. Jest to temat ważny, który pokolenie Skrzywanka (ale oczywiście nie tylko ono) chce nagłaśniać, za który nawet będzie chciało walczyć. "Kordian" w Teatrze Polskim pokazuje jeszcze jedną rzecz - że bardzo potrzeba pokoleniowego głosu, który zbierze postulaty młodego pokolenia, może też je zjednoczy (?). Pytanie tylko czy to zjednoczenie jest w ogóle prawdopodobne.

Kuba Wojtaszczyk, www.kulturaupodstaw.pl, 31 stycznia 2018

20 lat od ogłoszenia rzekomej śmierci paradygmatu romantycznego ten obraz, i to właśnie czytany może wbrew zamiarom inscenizatorów, wydaje mi się bardzo trafny. Pogrobowe życie romantyzmu okazuje się wszak wyjątkowo bujne. Pomimo niekończących się pogrzebowych mów, Kordiany stoją na rodzinnych polach i najwyraźniej nie mają zamiaru zejść ze sceny.

Dariusz Kosiński, www.tygodnikpowszechny.pl, 6 lutego 2018