Pieścidełko. Teatr Narodowy nad Wartą
Reż. Konrad Marek Cichoń
Premiera nr 4222
Data premiery: 25 IX 2025 roku
Duża Scena
Czas trwania: 3 godziny
Liczba przerw: 1
Chcesz wiedzieć, kiedy zagramy ten spektakl?

O spektaklu
„Pieścidełko. Teatr Narodowy nad Wartą” to niesamowity spektakl przygotowany, by świętować okrągły jubileusz działalności Teatru Polskiego w Poznaniu.
150 lat Teatru Polskiego w Poznaniu. 150 lat aktorskich życiorysów, dyrektorskich poszukiwań, zachwytów widowni. 150 lat pracy organicznej, historycznych napięć, smakowitych anegdot, skandali, które poruszały całe miasto i wreszcie idei, które kształtowały tożsamość teatru, Poznania i lokalnej społeczności.
Będziemy bawić się z rozmachem, z pompą, brawurowo. Nie zabraknie pojedynku na pistolety, radykalnych songów, teatralnych prowokacji i zbiorowego, frenetycznego tańca. To wszystko z udziałem Chóru Pogłosy, Orkiestry Antraktowej Teatru Polskiego w Poznaniu, tancerzy i performerów.
„Pieścidełko. Teatr Narodowy nad Wartą” to wybuchowa mieszanka teatru opartego na muzyce, teatrze dokumentalnym, z zuchwałą nutą surrealizmu. Opowieść utkana z archiwalnych głosów i autentycznych świadectw, niezwykle poruszających, często takich, które nigdy wcześniej nie zaistniały w szerszej świadomości. Spektakl nie rekonstruuje historii instytucji wyłącznie przez pryzmat dat i premier. Podąża raczej tropem wizjonerów, wielkich idei i lokalnych intryg wpisanych w szerszy historyczny kontekst. Dzięki temu na scenie poznamy choćby losy romansu wielkich artystów: ogromnej sławy tragiczki teatralnej – Stanisławy Wysockiej i narodowego poety i prozaika – Emila Zegadłowicza, którzy na przełomie lat 30. ubiegłego wieku pracowali w murach Teatru Polskiego.
Prześledzimy również związki Heleny Modrzejewskiej, Gabrieli Zapolskiej, Wilama Horzycy z poznańskim teatrem, jak i sylwetki wielu artystów/ek i dyrektorów, których los związał z instytucją na przestrzeni dekad. Poprzez „Pieścidełko” chcemy w istocie przyjrzeć się genius loci tego miejsca, przyłożyć ucho do bijącego serca polskiego teatru, zbadać jego puls, zawieszony poza czasem, gdzie różne epoki, postacie i narracje spotykają się na jednej scenie.
Spektaklem oddajemy wreszcie hołd Teatrowi Polskiemu, jego 150-letniej historii oraz tym, którzy na przestrzeni tych wielu lat ją formowali. To meta-refleksja nad rolą teatru i jego miejscem w przestrzeni zarówno lokalnej – poznańskiej, jak i narodowej – ogólnopolskiej. Namysł nad ideą samego medium teatralnego jako miejsca spotkania, wytwórczego miejsca idei i mitu, miejsca emocji i miejsca pamięci.
Zamiast „klasycznego” jubileuszu proponujemy Państwu ekscentryczną podróż przez historię teatru, rozumianą jako ciągłe napięcie – między elitą a ludem, ideą a ekonomią, wolnością a cenzurą. To nie kolejny spektakl-esej, tylko żonglujące konwencjami, szalone widowisko w formie kabaretu, rewii, burleski i rytuału jednocześnie.
Zapraszamy naród na swoje święto!
Realizatorzy
Reżyseria: Konrad Marek Cichoń
Scenariusz i teksty piosenek: Konrad Marek Cichoń, Ewa Kaczmarek, Andrzej Błażewicz, Zdenka Pszczołowska
Dramaturgia: Andrzej Błażewicz
Scenografia: Bartosz Gorockiewicz
Kostiumy: Jola Łobacz, Bartosz Gorockiewicz
Muzyka / Orkiestracja: Anna Stela / Patryk Walczak
Choreografia: Bartosz Dopytalski
Reżyseria światła: Michał Głaszczka
Wideo: Łukasz Łukasiewicz
Inspicjentura: Karol Gromek, Magdalena Matusewicz
Tancerze: Anna Banasik, Pamela Bosak [Uczennica Szkoły Dramatycznej/Tęcza(ciało)], Julia Hałka, Michał Góral, Ksawery Krakowiak, Piotr Tokarski
Kierownictwo muzyczne: Adam Domurat
Orkiestra Antraktowa Teatru Polskiego w Poznaniu
Przygotowanie, prowadzenie i performance : Joanna Sykulska i Chór Pogłosy
Korepetycje wokalne dla aktorów: Performance Music Studio
Konsultacje historyczne: prof. Krzysztof Kurek, Jakub Romaniak
Asystent reżysera: Adam Czuchrowski
Asystentka kierownika muzycznego: Marta Kaca
Identyfikacja wizualna spektaklu: Marcin Markowski
Obsada
Mariusz Adamski
Piotr B. Dąbrowski
Michał Kaleta
Piotr Kaźmierczak
Barbara Krasińska
Denis Kudijenko
Jakub Papuga
Monika Roszko
Aleksandra Samelczak
Paweł Siwiak
Ewa Szumska
Kornelia Trawkowska
Sylwia Achu
Alex Freiheit
Joanna Sykula Sykulska
Galeria
Recenzje
Z rocznicami, zwłaszcza okrągłymi, wiążą się zazwyczaj różnego rodzaju podsumowania. Nic więc dziwnego, że spektakl przygotowany z okazji stupięćdziesięciolecia nieprzerwanej działalności Teatru Polskiego w Poznaniu to wieloprzystankowa, zaplanowana z rozmachem wyprawa w przeszłość. Zwrócenie się ku temu, co wydarzało się przez półtora wieku istnienia poznańskiej sceny – zabieg w dużym stopniu oczywisty – obarczone było jednak sporym ryzykiem. Wynikało ono między innymi z obfitości materiału historycznego, mnogości zdarzeń, postaci i wątków. Spośród nich trzeba było jakoś wyselekcjonować te, o których będzie się opowiadać, co nieuchronnie oznacza konieczność odrzucenia innych, niejednokrotnie wcale nie mniej znaczących. W takich okolicznościach niebezpiecznie łatwo popaść w nadmierny sentymentalizm albo pozwolić, by spektakl przerodził się w nieznośną, patetyczną celebrację. Na całe szczęście twórcom „Pieścidełka. Teatru Narodowego nad Wartą” udało się w przeważającej mierze tego rodzaju niebezpieczeństw uniknąć. Spektakl zawdzięcza to przyjętej przez jego realizatorów i realizatorki strategii utrzymywania proporcji pomiędzy momentami powagi a dominującą, nasyconą duchem zabawy, teatralną żywiołowością. Nie mniej istotna jest też szczypta autoironicznego dystansu, z jakim teatr za sprawą jubileuszowego przedstawienia przygląda się własnej historii.
(...) „Pieścidełko”, niezależnie od rocznicowego charakteru, to przedstawienie z powodzeniem wpisujące się w powracający od kilku lat na wielu polskich scenach nurt autoteatru. Twórcy przyglądają się sieci rozmaitych zależności i relacji, które wpływały na specyfikę i tożsamość poznańskiego teatru w przeszłości, sugerując, że wiele z nich kształtuje charakter tego miejsca także dzisiaj. Przyglądają się relacjom instytucji z władzami i publicznością, a nawet – z krytykami (reprezentowanymi przez Jerzego Kollera, znakomicie zagranego przez Michała Kaletę). Nie lekceważą też stosunków międzyludzkich wewnątrz teatru, zwracając szczególną uwagę na wzajemne traktowanie się dyrekcji, reżyserów i osób z zespołu aktorskiego.
Jak było? Intensywnie, wielowątkowo, momentami przaśnie, innymi z kolei bardziej refleksyjnie. Było wszystko - musical i extravaganza, pastisz na operetkę i teatr dramatyczny, satyra i monologi sięgające do tekstów źródłowych. Mamy też ogrom swobody, z jaką każda jedna z osób z obsady poruszała się po tym spektaklu, choć był to dopiero drugi pokaz "Pieścidełka"(...).
Od coraz to szybszych kroków, których dźwięk dochodził do nas zza zasuniętej kurtyny do grupowego, rytualnego i transowego niemal biegu po okręgu. Siła wspólnoty przywiodła mi na myśl żywioł i być może skojarzenie to wcale nie jest na wyrost - gdyby nie oddolna inicjatywa wspólnoty, Teatr Polski w ogóle by nie powstał. Dlatego właśnie z okazji urodzin odwiedzili go niemal wszyscy, którzy na przestrzeni lat kształtowali jego charakter: Emil Zegadłowicz, Edmund Rygier, Jerzy Koller, państwo Byrscy, Stanisława Wysocka. Nie zabrakło też Wilama Horzycy, Andrzeja Lelewicza i Stefana Jaracza. A pamiętacie kim byli Bolesław Szczurkiewicz, Helena Modrzejewska, Artur Maria Swiniarski, Nuna Młodziejowska-Szczurkiewiczowa czy Gabriela Zapolska? No właśnie. To ich historie opowiadają nam losy Teatru Polskiego, na który spoglądamy przez pryzmat ich doświadczeń, ambicji i definicji teatru samego w sobie
Na początku jest żaba historia a może legenda jakoby to żywa żaba została zakopana jako kamień węgielny pod nowo powstając teatr. Żaba symbol szczęścia, bogactwa i obfitości, a także odrodzenia i transformacji. Żaba która przez 150 lat widziała i słyszała wszystko.Spektakl Pieścidełko to swojego rodzaju rewia,wodewil,musical i esej a także nostalgiczne wspomnienia Zapolskiej,Wysockiej,sprośnego Świnarskiego,romansów Zegadłowicza,niespełnionych ambicji Horzycy. Modrzejewska udziela lekcji z interpretacji Szekspira i daje pokaz niczym Taylor Swift ,a wszystkiemu przygląda się Atlas i kariatydy alegorie piękna sztuki i teatru. Spektakl "Pieścidełko. Teatr Narodowy nad Wartą" jest hołdem dla Teatru Polskiego, jego 150-letniej historii i artystów z nim związanych. Jest to meta-refleksja nad historią Teatru Polskiego w Poznaniu i jego rolą w polskiej kulturze.Gratulacje dla twórców i obsady,a także dla Konrad Marek Cichoń ,za stworzenie spektaklu i połączenie widowiska i eseju, wykorzystując różne formy artystyczne, od kabaretu po rytuał. I na zakończenie jak to wybrzmiewa w tym przedstawieniu”Albo ma się spokój,albo ma się teatr”. Ja wybieram teatr!
Ale zespół Teatru Polskiego to sobie musi wszystko utrudniać. Wymyślili, a liderem projektu został Konrad Marek Cichoń, aktor, reżyser, scenarzysta, że sobie sami napiszą sztukę na jubileusz. Taką, która pokaże te 150 lat działalności. Żeby jeszcze zrobili to „po bożemu”, czyli świetlane momenty, najlepsze premiery, a było ich już ponad 4 tysiące, ludzie z pierwszych stron gazet... No dałoby się to zrobić i fermentu by nie siało. Nudno, ale przecież porządnie.
Oni jednak poszli na całość, czyli historia teatru tak, ale pokazana poprzez skandale, które przez te półtora wieku zamiatane były skrzętnie pod dywan. A działo się, oj działo… Wszyscy o tym wiedzieli, szeptali po kątach, ale jak to w porządnym Poznaniu bywa na ucho, za firanką, nieoficjalnie. Tak by zostało, gdyby nie ten jubileusz. I byłoby nudno, ale porządnie.
Już dosyć tego porządku, tego krycia, że tu nic się nie działo bulwersującego, że nie oszukiwano, nie było sex afer, homoseksualizmu, romansów i zdrad. Święci teatru nie robili przecież. Porządnie nie jest, ale za to nudy nie ma ani minuty.
„Pieścidełko. Teatr Narodowy nad Wartą’” to 3 godziny zabawy, powagi, śmiechu i zastanowienia.
Na scenie orkiestra, chór, zespół taneczny i aktorski, w sumie kilkadziesiąt osób w fantazyjnych kostiumach. W ścieżce dźwiękowej berlińskie techno, rytmiczna bhangra i wyciskająca łzy Ewa Szumska. W tle mocarne Atlasy i kariatyda.
(...)
Na trwającym 3 godziny „Pieścidełku” jest głośno, tłoczno i gwarno. Ale też, na szczęście, refleksyjnie i mądrze. Monolog Kornelii Trawkowskiej unieruchomił całe rzędy, energia Alex Freiheit (Żaba) zawstydzi macherów od atomu, a song Cipedresquad wymaga osobistego kontaktu.
Tak powinno się bawić i żyć Teatrem!
Spektakl w reżyserii Konrada Cichonia sprawił, że przemawiająca na koniec ministerka kultury postanowiła wyrzucić przygotowane uprzednio przemówienie i zaimprowizować.
Bo albo macie spokój albo macie teatr.
Ja wybieram Teatr.
Teatr w dniu swoich 150 urodzin pokazał świetny spektakl, w którym wystąpił wyjątkowy zespół. Publiczność mogła przekonać się, jak mocno historia teatru łączy się z dziejami miasta. Twórczynie i Twórcy zaprosili publiczność nie tylko na spotkanie z duchami, lecz także sprowokowali do zastanowienia się nad sensem i granicami sztuki teatralnej w dzisiejszym świecie. Ten teatralny esej naprawdę warto zobaczyć!
Powiedzieć, że jubileuszowy spektakl „Pieścidełko. Teatr Narodowy nad Wartą” jest brawurowy, to nic nie powiedzieć. Są pióra (różowe też) tańce, śpiewy i akrobacje w wykonaniu jedynej i niepowtarzalnej Żaby, jest mieszanka patosu i obsceny, jest śmiech i wzruszenie - tak jak powinno być w teatrze, bo „Albo ma się teatr, albo ma się spokój”.
Spektakl "Pieścidełko" zmieścił w sobie wielką pracę zespołową : zespołu aktorskiego, tanecznego, a jednocześnie przy tej wielkiej formie spektaklu, można tylko podziwiać, jak na scenie tej cudownej "bombonierki" zmieścił się "teatr monumentalny".
Główną cechą spektaklu jest , że przy tej wielkiej formie spektaklu - on jest bardzo ciepły.
Reżyser Konrad Cichoń, który sam jest aktorem, znalazł odpowiednią serdeczną notu dla " Pieścidełko " i na nowo odkrył zespół aktorski, gdzie jest możliwość pokazać cechy i umiętności "aktora syntetycznego": wokalne i taneczne. Spektakl w doskonałej choreografii Bartosza Dopytalskiego.
Albo ma się teatr, albo ma się spokój. My w Poznaniu mamy TEATR! Piątek 19.00, trzy godziny z Teatrem, jego historią, z fantastycznym przedstawieniem z okazji 150-lecia. Mamy teatr, bo mamy Maciej Nowak. Jako poznaniak Macieju dziękuję Ci za to co zrobiłeś dla naszego teatru, za odwagę i ten jubileuszowy spektakl.
KTO WIDZIAŁ, jest szczęściarzem i nie zazna spokoju, TEN KTO GO NIE WIDZIAŁ, musi zobaczyć, bo w życiu będzie miał tylko spokój, a KTO PRZED SPEKTAKLEM już wie, że nie pójdzie, bo mu ktoś coś powiedział, niech się nawróci i wejdzie w progi naszego Pieścidełka, by zobaczyć... PIEŚCIDEŁKO i da się porwać wyjątkowej sztuce, jaką jest ten spektakl i teatr.
Spektakl jubileuszowy? Totalna mieszanka sztuk i emocji: muzyka, operetka, film dokumentalny, elementy sztuki cyrkowej, surrealizm i historia. Barwny arras, którym ozdobić można „Pieścidełko”. Utkany z archiwalnych nagrań, wspomnień i świadectw – jednych wzruszających, innych odważnych, a może i całkiem zmyślonych.
Jako dumna Poznanianka wiem jedno: WYBIERAM TEATR POLSKI PONAD SPOKÓJ!"
Oswojenie
Po najechaniu na ikonę pojawi się opis.
Spektakl dla osób powyżej 16 roku życia.
W spektaklu używane są światła stroboskopowe, jest zadymienie a aktorzy palą wyroby tytoniowe.
Realizatorzy dziękują za pomoc w przygotowaniach:
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego

W trakcie antraktu mieli Państwo przyjemność skosztować wina ufundowanego przez



